Wybory w USA
W 2000 roku w Stanach Zjednoczonych toczyła się zacięta walka o urząd prezydenta.
Wzrok całego świata był skierowany wówczas na Amerykę, gdzie o wynikach miały zadecydować ułamki głosów wyborców. Przełożyło się to na konieczność niezwykle dokładnej analizy głosowania. Pojawiły się wzajemne oskarżenia sztabów i komisji wyborczych o nieprawidłowości w procedurach
i błędy w liczeniu głosów.
W związku z zaistniałą sytuacją, konsorcjum utworzone przez największe amerykańskie media,
zleciło firmie Kroll Ontrack weryfikację wyników wyborów w stanie Floryda.
Specjaliści Kroll Ontrack stworzyli kopie czterech twardych dysków znajdujących się w biurze Katherine Harris - ówczesnego Sekretarza Stanu na Florydzie. Istniało bowiem podejrzenie,
że Republikanie użyli komputerów rządowych do prowadzenia kampanii wyborczej.
Pracownicy Kroll Ontrack przeanalizowali dostępne i odzyskane dane pod kontem 91 słów kluczowych.
Po około 20 godzinach firma dostarczyła konsorcjum kompletny raport z działań informatyki śledczej, który pozwolił stwierdzić czy doszło do nieprawidłowości i próby manipulacji głosami.
Jednoczesne zebranie środków dowodowych w trzech różnych krajach
Eksperci działu Ontrack Forensics otrzymali zlecenie tzw. akwizycji danych polegającej na skopiowaniu informacji elektronicznych w taki sposób, aby nie straciły one wartości dowodowej (narzędzia wykorzystywane przez Kroll Ontrack pozwalają na zachowanie tzw. sumy kontrolnej. Jej niezmieniona wartość gwarantuje brak ingerencji w zawartość zabezpieczanych plików elektronicznych). Identyczną operację przeprowadzili w tym samym czasie specjaliści Kroll Ontrack w Niemczech i we Francji. Zleceniodawcą był zarząd francuskiej firmy farmaceutycznej.
Powodem do zatrudnienia "elektronicznych detektywów" było podejrzenie o malwersacje finansowe zarządu polskiego oddziału firmy, którego członkowie otworzyli firmę pośredniczącą w zakupach dla koncernu oferując towary po cenach nierynkowych i powodując w ten sposób powstanie wymiernych strat dla firmy.
Operacja zebrania materiałów dowodowych przeprowadzana w każdym z trzech krajów tej samej nocy odbyła się w obecności prawnika, notariusza i służby ochrony mienia. Specjaliści Kroll Ontrack skopiowali dane z każdego komputera w firmie oraz z urządzeń służących do archiwizacji danych firmowych. Każde z miejsc pracy zostało sfotografowane.
Dane z Niemiec i Polski trafiły następnie do Francji. Podobnie jak dane z siedziby głównej koncernu, zostały poddane analizie.
Wynikało z niej, że przypuszczenie działania na szkodę koncernu przez zarząd polskiego oddziału firmy jest prawdziwe.
Po analizie wyników analizy zarząd francuskiego koncernu zdecydował się na zmianę całego personelu polskiego oddziału (zarządu i pracowników).
Nie wiadomo, czy członkom zarządu wytoczono procesy.
"Bomba" na serwerze
W Stanach Zjednoczonych pewnemu pracownikowi dużej korporacji została wytoczona sprawa o umyślne spowodowanie utraty strategicznych danych jego pracodawcy. Miało to doprowadzić do znacznych strat firmy, a w rezultacie do zwolnienia 100 jej pracowników.
W trakcie analizy dokonywanej przez specjalistów Kroll Ontrack okazało się, że pracując jeszcze w korporacji, pracownik stworzył program komputerowy, który niszczył dane. Program umieścił na serwerze firmowym. Okazało się, że narzędzie działało na zasadzie bomby zegarowej. "Bombę" aktywował nieświadomie jeden z pracowników, logując się po określonym czasie na serwerze firmowym.
Specjaliści wykazali winę zwolnionego pracownika obalając główny argument obrony, jakoby dane firmowe zostały skasowane przypadkowo. Wykazali dodatkowo, że na prywatnym komputerze oskarżonego znajdowały się dane identyczne z tymi, które posłużyły do stworzenia groźnego programu. Po analizie wszystkich danych znajdujących się na serwerach pocztowych oraz koncie pocztowym podejrzanego pracownika specjaliści Kroll Ontrack przedstawili materiał dowodowy w sądzie. Dopiero te działania umożliwiły udowodnienie winy pracownika.
Nieuczciwe praktyki Microsoftu
W roku 1997 okazało się, że przeciw informatycznemu gigantowi - Microsoft'owi - toczy się śledztwo mające na celu udowodnienie działań monopolistycznych.
Dowodem w śledztwie była wiadomość pocztowa odnaleziona przez specjalistów informatyki śledczej.
Odtworzona wiadomość była dowodem na to, że włączenie przeglądarki Internet Explorer do systemu operacyjnego Windows było świadomą decyzją zarządu Microsoft Corporation mającą na celu zdobycie przewagi rynkowej nad konkurencyjnym produktem firmy Netscape.
Przypadek ten pokazuje, że nawet taki gigant informatyczny, jak Microsoft nie jest w stanie ukryć swoich danych przed działaniami specjalistów zajmujących się informatyką śledczą.